Wniosek

Zakaz podnajmu działa wtedy, gdy jest opisany praktycznie: definicja, procedura zgody, konsekwencje i sposób udowodnienia naruszenia. Jedno zdanie w umowie to zwykle za mało, bo rzeczywistość jest sprytniejsza niż jedno zdanie.

 

Zakaz „podnajmu” w jednym zdaniu często nie działa, bo nie obejmuje realnych scenariuszy. Skuteczność bierze się z definicji, procedury zgody i konsekwencji.

Podnajem i Airbnb w umowie najmu

25 stycznia 2025

Dlaczego „zwykły zakaz” bywa nieskuteczny

 

 

Wynajmujący często wpisuje w umowę jedno zdanie: „zakaz podnajmu”. Potem okazuje się, że najemca wpuszcza „znajomych na weekend”, organizuje krótkie pobyty, oddaje pokój „na kilka dni”, a gdy pojawia się problem, mówi: „to nie był podnajem, tylko goście”. Właśnie dlatego skuteczny zapis musi odpowiadać na realne zachowania, a nie tylko na nazwę.

 

 

Co warto zdefiniować, żeby nie zostawić pola do interpretacji

 

 

W praktyce sensowne jest rozróżnienie: goście (krótkotrwale, nieodpłatnie) kontra odpłatne udostępnianie lokalu lub jego części osobom trzecim. Kluczowe jest też to, że problemem dla właściciela nie jest tylko pieniądz, ale ryzyko: szkody, uciążliwość dla sąsiadów, odpowiedzialność za naruszenie regulaminów wspólnoty, a w skrajnych sytuacjach interwencje.

 

Jeżeli w umowie pojawia się definicja, że odpłatne udostępnianie lokalu lub jego części, niezależnie od platformy i nazwy, wymaga zgody wynajmującego, to nagle kończy się dyskusja o tym, „czy to Airbnb, czy nie”.

 

 

Zgoda właściciela: procedura, a nie chaos

 

 

Zakaz bez procedury bywa niewygodny, bo życie jest dynamiczne. Najbezpieczniej jest mieć jasny model: jeśli najemca chce udostępnić lokal osobie trzeciej, zgłasza to, opisuje warunki, a wynajmujący może wyrazić zgodę na piśmie (np. mail). Wtedy nie ma „domyślnych zgód” ani sporów o to, co było ustalone ustnie.

 

 

Dowody naruszenia i konsekwencje – bez przesady, ale skutecznie

 

 

Najemca łamie zakaz i co dalej? W praktyce wynajmujący potrzebuje dwóch rzeczy: dowodu i konsekwencji. Dowód to nie zawsze „szpiegowanie”. Często to skargi sąsiadów, nieautoryzowane ogłoszenia, powtarzające się pobyty osób trzecich, ponadstandardowe zużycie mediów. Konsekwencje powinny być proporcjonalne i jasno opisane: możliwość wypowiedzenia, odpowiedzialność za szkody, ewentualna kara umowna (ostrożnie i rozsądnie), obowiązek pokrycia kosztów interwencji czy naruszeń regulaminu.

 

 

Jak chronić obie strony i utrzymać normalność najmu

 

 

Dobry zapis nie ma tworzyć atmosfery podejrzeń. Ma tworzyć jasną granicę: lokal jest wynajęty konkretnemu najemcy, a dalsze udostępnianie wymaga zgody. Jeśli ta granica jest czytelna, większość najemców ją respektuje, bo wie, że ryzyko jest realne.

MASZ PYTANIA?

Skontaktuj się z nami.

Imię i nazwisko
Numer telefonu
Email
Wiadomość
Wyślij
Wyślij
Wiadomość wysłana. Wkrótce się skontaktujemy.
Please fill all required fields!

by Marlena Szofińska

ul. Warszawska 24/105

05-100 Nowy Dwór Maz.

NIP: 5361982613 REGON: 529649751

ASAP Nieruchomości

570 001 802

biuro@asapnieruchomosci.pl