Wniosek
Służebność przesyłu nie zawsze zabija transakcję, ale prawie zawsze wymaga policzenia ryzyka. Jeśli kupujesz działkę „na plan”, sprawdzenie infrastruktury jest równie ważne jak KW i plan miejscowy.
To temat, który potrafi wyglądać niewinnie w KW, a w praktyce ograniczać budowę, rozbudowę i nawet sens zakupu – zwłaszcza gdy dochodzą strefy ochronne.
Dlaczego ten temat wychodzi dopiero po zakupie
Kupujący często skupia się na granicach, powierzchni i planie miejscowym, a infrastruktura jest „gdzieś obok”. Problem w tym, że urządzenia przesyłowe i związane z nimi prawa mogą realnie ograniczać zabudowę, posadowienie budynku, wiaty, tarasu, a czasem nawet drzew. I nie zawsze da się to „przenieść” lub „dogadać”.
Dokumenty: KW to za mało
Księga wieczysta może zawierać wpis służebności, ale nie zawsze pokaże Ci pełen obraz przebiegu infrastruktury w terenie. Dlatego w praktyce bada się dokumenty techniczne i mapy, a także weryfikuje, co jest widoczne na działce oraz czy przebieg zgadza się z dokumentacją. Jeżeli jest rozjazd, pojawia się ryzyko sporów.
Wartość nieruchomości i negocjacje: jak myśleć
To nie działa zero-jedynkowo. Są przypadki, w których służebność przesyłu jest „na skraju” i realnie nie przeszkadza. Są też takie, w których przecina środek działki i zabija plan inwestycyjny. Bezpieczne podejście polega na policzeniu: co planujesz z działką i czy infrastruktura wchodzi Ci w drogę. Dopiero potem negocjuje się cenę lub wprowadza warunki umowy.
Jak zabezpieczyć umowę, gdy temat jest niejasny
Jeżeli kupujesz działkę pod konkretną inwestycję, a infrastruktura budzi wątpliwości, sensownym ruchem jest warunkowanie transakcji weryfikacją przebiegu urządzeń i możliwości zabudowy. To jest dokładnie ten moment, w którym warto w umowie mieć mechanizm: albo potwierdzamy brak kolizji, albo cena/warunki się zmieniają, albo strony się rozchodzą.
MASZ PYTANIA?
by Marlena Szofińska
ul. Warszawska 24/105
05-100 Nowy Dwór Maz.
NIP: 5361982613 REGON: 529649751