Rodzina · 4 min czytania

Użyczenie mieszkania w rodzinie — wygodne, dopóki działa zaufanie

ASAP Nieruchomości · Poradnik

Syn na studiach mieszka w kawalerce rodziców, babcia użycza wnuczce domu — polskie rodziny masowo korzystają z mieszkań „po rodzinnemu”, bez żadnych papierów. Zwykle to działa. A kiedy przestaje, okazuje się, że brak umowy chroni tego, kto zawiódł.

Czym jest użyczenie i czym różni się od najmu

Użyczenie to oddanie rzeczy do bezpłatnego używania — bez czynszu; biorący ponosi zwykłe koszty utrzymania (media, drobne naprawy). Jeśli pojawia się jakakolwiek odpłatność ponad koszty, umowa zaczyna ciążyć ku najmowi — z jego reżimem ochrony lokatora i podatkami.

Podatki: kiedy fiskus nie ma nic do rzeczy

Nieodpłatne użyczenie w najbliższej rodzinie jest co do zasady neutralne podatkowo dla obu stron. Poza kręgiem bliskich biorący może mieć przychód z nieodpłatnego świadczenia — dlatego użyczanie mieszkań osobom spoza rodziny warto skonsultować, zanim zrobi się to „na gębę”. Przepisy podatkowe się zmieniają — przy nietypowych sytuacjach potwierdzamy stan aktualny.

Użyczenie jest umową grzecznościową tylko z nazwy — skutki prawne ma całkiem dorosłe.

Co się dzieje, gdy relacje się psują

Biorący nie chce się wyprowadzić? Użyczający może żądać zwrotu lokalu — zwłaszcza gdy stał się mu potrzebny — ale bez pisemnej umowy zaczyna się spór o to, co właściwie uzgodniono i na jak długo. Bywa i odwrotnie: mieszkający latami „u rodziny” nagle słyszy o eksmisji z dnia na dzień. Obu scenariuszom zapobiega jedna kartka.

Po co pisemna umowa między bliskimi

Umowa użyczenia precyzuje: kto, na jak długo, kto płaci media, zasady zwrotu i wypowiedzenia, co z nakładami (remont za mieszkanie?). W ASAP piszemy takie umowy na jedno spotkanie — po to, żeby rodzinna pomoc nie zamieniła się w rodzinny proces.

Czytaj także

Zanim podpiszesz

Użyczasz mieszkanie bliskim?

Spiszemy proste, uczciwe zasady — zanim zaufanie zostanie wystawione na próbę.